Poniedziałek - Piątek

8:00 - 17:00

ul. Krzywa 1A

26 - 200 Końskie

+48 505 454 515

maxikold.services@gmail.com

Uwaga SMOG !

Każdy może walczyć ze smogiem

Nie tylko Polska mierzy się z problemem smogu. Z zanieczyszczeniami powietrza musiały i muszą nadal zmagać się nawet takie kraje stawiające na zeroemisyjne rozwiązania w energetyce i transporcie, jak Norwegia. W jaki sposób możemy wykorzystać ich doświadczenia?

Smog nie zna granic państw

W styczniu 2017 roku w Oslo wystąpiło zjawisko tzw. inwersji temperatury. Chłodne i suche powietrze zostało unieruchomione nad miastem przez cieplejsze, znajdujące się wyżej. Brak wiatru spowodował nagromadzenie się pyłów, pochodzących przede wszystkim z transportu.

Lokalne władze zareagowały bardzo szybko. Jeśli sytuacja by się nie poprawiła, miał być wprowadzony zakaz wjazdu samochodów z silnikiem Diesla do centrum Oslo w godzinach od 6:00 do 22:00, a pozostałe pojazdy spalinowe miałyby ograniczenie prędkości do 40 km/h. W mediach pojawiły się wskazówki dla kobiet ciężarnych, osób starszych, rodziców małych dzieci i wszystkich mieszkańców z przewlekłymi chorobami dróg oddechowych, aby pozostać w domach, unikać wysiłku fizycznego na zewnątrz i nie wietrzyć mieszkań.

Problem z zanieczyszczeniem powietrza w Oslo z 2017 roku trudno porównywać z sytuacją, która miała miejsce w Londynie w połowie XX wieku. Zaledwie pięć dni ekstremalnego zanieczyszczenia pyłem i dwutlenkiem siarki połączonego z niesprzyjającą pogodą wystarczyło, by londyńczycy zaczęli się dusić. Liczba ofiar wielkiego smogu londyńskiego wyniosła ok. 12 tys., z czego większość z nich zmarła na skutek niewydolności płuc. Hospitalizowano 150 tys. osób. Obecne we wdychanym powietrzu dwutlenek siarki i dwutlenek azotu oraz zanieczyszczenia zawarte w pyle bardzo szybko i trwale uszkadzały oskrzela. Osłabione organizmy nie były w stanie poradzić sobie z taką dawką toksyn, w dodatku wdychaną przez dłuższy czas.

Londyn w latach 50-tych był miastem kopcących kominów. Niska jakość paliwa wykorzystywanego w domowych kotłach oraz powszechność takiego właśnie sposobu ogrzewania spowodowały katastrofę. Londyńczycy, przywykli do widoku mgły, początkowo nie obawiali się jej wyjątkowo gęstej odmiany. Dopiero doniesienia o rosnącej liczbie ofiar (ludzi, ale także zwierząt) zmobilizowały władze do działania. Wstrzymano ruch w mieście i wprowadzono ustawę o czystym powietrzu, która zaczęła obowiązywać od 1956 roku. Londyn nadal walczy o czyste powietrze, choć dziś wyzwaniem nie jest już ogrzewanie paliwem niskiej jakości, lecz spaliny samochodów.

Smog atakuje nie tylko Europę. Mieszkańcy chińskich miast płacą wysoką cenę za postęp technologiczny i rozwój gospodarki. W mediach często pokazuje się zdjęcia ludzi w maskach antysmogowych i ulic spowitych brudnożółtym, nieprzejrzystym powietrzem. Aby zlikwidować smog, zaczęto przenosić przemysł z dala od miast. Ograniczano ruch samochodowy i rozwijano transport publiczny (oparty na pojazdach elektrycznych). Upowszechniano fotowoltaikę jako zdrowy zamiennik spalania węgla. Wprowadzono też program wymiany pieców na paliwa stałe na instalacje gazowe. Po niemal pięciu latach intensywnych działań, w 28 miastach Chin (w tym w stolicy) odnotowano poprawę jakości powietrza. Jednak w reszcie kraju zmiany są nadal niewystarczające.

Te przykłady pokazują, że tylko radykalne kroki mogą przynieść efekt.

Jakość powietrza w Polsce

W Polsce w styczniu 2017 roku zmarło aż o ponad 23% osób więcej, niż rok wcześniej. NFZ zestawił te dane z odczytami pomiarów stężenia pyłów PM10 wykonywanymi przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. Okazało się, że również zanieczyszczenie powietrza było wtedy wyższe, niż w poprzednich latach. W kilku miastach odwoływano zajęcia w szkołach, wprowadzono darmową komunikację miejską i informowano o złym stanie powietrza, zalecano unikać wychodzenia z domów.

Oczywiście, nie można zrzucić całej winy na smog – w tym czasie odnotowano też bardzo niskie temperatury powietrza, które osłabiają organizm. Po głębszych analizach uznano jednak złą jakość powietrza za jedną z głównych przyczyn większej umieralności Polaków. Z kolei przyczyną największych zanieczyszczeń powietrza jest nieprawidłowe ogrzewanie.

Dramatycznie zły stan jakości powietrza w okresie jesienno-zimowym utrzymywał się latami m.in. w Krakowie. Kraków też był miastem kopcących kominów – nie fabrycznych, ale właśnie domowych, z pieców lokalnego ogrzewania. “Ciemne skłębione zasłony” których nie może rozgonić wiatr z piosenki Kory to nie tylko poetycka metafora, było je doskonale widać choćby z kopca Kościuszki. Władze, pobudzane do działania przez organizacje pozarządowe, podjęły zdecydowane kroki. Od 1 września 2019 roku obowiązuje w tym mieście zakaz spalania paliw stałych. Wcześniej miasto wprowadziło system dopłat do wymiany kotłów i pieców najniższej klasy. Osoby, które nie zastosowały się do uchwały, muszą liczyć się z kontrolami, pouczeniami, karami, a nawet skierowaniem sprawy do sądu.

Co ważne, mieszkańcy zaczęli zwracać uwagę na jakość powietrza, którym oddychają i wielokrotnie sami alarmowali straż miejską. Dotarło do nich, że paląc w nieodpowiednich urządzeniach albo świadomie wkładając do pieca impregnowane deski, płyty laminowane, gumę czy granulat pochodzący ze starych opon, truje się nie tylko całą okolicę, ale również siebie i swoją rodzinę. Jedno nieodpowiednie palenisko może zabrać czyste powietrze kilkuset sąsiadom.

Jak możemy poprawić jakość powietrza, którym oddychamy?

Dla wielu osób kupowanie paliwa niskiej jakości to niestety nie wybór, ale często ekonomiczna konieczność. Także z myślą o nich przygotowano program „Czyste Powietrze”, który umożliwia wymianę nieefektywnych urządzeń CO i CWO, docieplenie domów, wymianę starych okien i drzwi. Dzięki pożyczkom i dotacjom można znacząco i trwale obniżyć rachunki za ogrzewanie, a nawet produkować prąd na własne potrzeby.

Decydując się na remont lub modernizację inwestor musi rozważnie zdecydować, jaki rodzaj ogrzewania wybierze. Swoje decyzje powinien opierać na rzetelnych danych. Dlatego, zanim przystąpi się do zakupu urządzeń, warto przeprowadzić audyt energetyczny budynku i dopiero po nim dopasowywać odpowiedni (nisko- lub zeroemisyjny) system ogrzewania. Może on być w dużej mierze sfinansowany z programu „Czyste Powietrze”.

Smog zabija

Smog odbiera nam możliwości obrony przed wirusami i bakteriami. Pozbawia barier ochronnych, powodując stany zapalne błony śluzowej, a także – ponieważ utrudnia wymianę gazową w płucach – odpowiada za obciążenie serca. W skrajnych przypadkach powoduje śmierć.

Bronimy się

„Kilkudniowy wzrost zanieczyszczeń powietrza przekłada się na zwiększoną liczbę zgonów z powodu chorób układu oddechowego, a także wzrost absencji chorobowej, potwierdziły to badania prowadzone w wielu krajach” – wyjaśnia pulmonolog i alergolog prof. Jerzy Kozielski ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Pierwszym mechanizmem obronnym organizmu przeciwko zanieczyszczeniom, które wdychamy, jest kaszel. Jeśli nie możemy wykaszleć zanieczyszczeń, nasila się wydzielanie śluzu. On mechanicznie ma zatrzymać drobinki, z których składa się smog.

Ostry przebieg

Jeśli to nie zatrzyma szkodliwych cząsteczek, zaczynamy odczuwać duszności, ponieważ obkurczają się oskrzela. Do płuc trafia mniej tlenu, pęcherzyki płucne obkurczają się, to samo dzieje się z naczyniami krwionośnymi. Serce musi pompować krew do płuc z dużo większą siłą. Młody, zdrowy organizm człowieka z takim wysiłkiem jakoś sobie poradzi. Jeśli akurat walczy z przeziębieniem być może jego przebieg będzie ostrzejszy, a dochodzenie do zdrowia dłuższe.

2 miliony chorych

A co z osobami już osłabionymi? Starszymi, małymi dziećmi, kobietami w ciąży, chorującymi na alergie (u nich podrażnienie błon śluzowych wywołane jest alergenami), mającymi chorobę wieńcową – wchodzącymi w skład tzw. grupy osób wrażliwych? Szczególnie niebezpieczne jest wdychanie zanieczyszczeń przez osoby chorujące na astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP). POChP to dziś czwarta najczęstsza przyczyna śmierci Polaków. Zanieczyszczenia powietrza powodują zaostrzenie objawów choroby na tyle, że potrzebna jest hospitalizacja. Większość spośród 2 mln cierpiących na tę chorobę nawet nie wie, że choruje.

Koszty leczenia

„POChP nie powstaje z dnia na dzień, to wiele miesięcy i lat ubywania czynności płuc” – tłumaczy dr Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP. Odpowiednio wcześnie wykryta pozwala na zastosowanie skutecznych terapii. Nieleczona prowadzi do przewlekłego niedotlenienia, a to skutkuje chorobami krążenia, zawałami, zaburzeniami rytmu serca czy depresją. „Leczenie wczesnych stadiów POChP jest zdecydowanie tańsze niż stadiów ciężkich, które pochłania 90 proc. wszystkich wydatków na chorobę” – zauważa dr hab. n. med. Tadeusz Zielonka, pulmonolog z  Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Trzy razy więcej

Dzieci żyjące w smogu często mają chore spojówki, kaszlą, mają objawy przeziębienia, spada ich odporność, przez co często atakują je bakterie i wirusy. W efekcie czego opuszczają zajęcia w przedszkolu lub szkole. Chorują także przewlekle np. na astmę. W Polsce z tą chorobą zmaga się już 6% dzieci. W Krakowie, który stał się wizytówką walki o czyste powietrze, jest to 16% dzieci. Dziś chorujące przewlekle dzieci to w przyszłości dorośli, którzy nie będą w pełni aktywni zawodowo i społecznie. Jakość ich życia będzie niższa. Kolejnym etapem będzie jesień życia przeplatana chorobami. Ostatecznie smog może skrócić życie nawet o 2 lata.

Smog w łonie matki

Co gorsze smog zbiera żniwo zanim się jeszcze urodzimy. Przenika przez naczynia wprost do płodów. We krwi pępowinowej wykrywane są wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), które łączą się z materiałem genetycznym. Według badań prowadzonych od 2000 roku przez Zakład Epidemiologii z Katedry Epidemiologii i Medycyny Zapobiegawczej UJ CM z Krakowa i Uniwersytet w Nowym Jorku (Columbia University New York), których celem było określenie wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie noworodków i dzieci, smog szkodzi jeszcze zanim pojawimy się na świecie. Z analiz wynika, że smog odpowiada za niższą masę urodzeniową, mniejszy obwód główki, mniejszą długość ciała. U dzieci pięcioletnich objętych badaniami od czasu płodowego obserwowano mniejszą objętość płuc. U tych samych dzieci naukowcy zaobserwowali też gorsze wyniki zdolności poznawczych.

Rak płuc bez papierosów

Prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Centrum Alergologii Klinicznej i Środowiskowej Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie zwraca uwagę, że długotrwała ekspozycja na będące w powietrzu zanieczyszczenia zwiększa ryzyko, że zachorujemy na raka. Najczęstszym nowotworem łączonym ze smogiem jest rak płuc. Wielokrotnie budzi zdziwienie fakt, że osoby niepalące papierosów zapadają na tę właśnie chorobę. To efekt wdychania drobinek zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu.

Ponosimy odpowiedzialność

O tym, jaki jest stan powietrza, jesteśmy często informowani. W skrajnych przypadkach ogłaszane są alarmy smogowe. Co jeśli się pojawią? Przecież nie możemy zamknąć się w czterech ścianach. Koniecznym jest wtedy nie palić w kominku, poza tym warto unikać przebywania na zewnątrz, nie uprawiać wtedy joggingu, nie spacerować. W dużej mierze sami ponosimy odpowiedzialność za jakość powietrza w miejscu, w którym mieszkamy. W walce o czyste powietrze każdy zlikwidowany „kopciuch” się liczy. Jedno palenisko, w którym spalane są słabej jakości paliwa dostarcza trucizn 200 sąsiadom. Czasem palenie w piecu to nie wybór, a efekt niewystarczająco dobrej sytuacji ekonomicznej, by móc coś zmienić.

Czyste powietrze

Między innymi dlatego właśnie resort środowiska realizuje program „Czyste Powietrze” – by wesprzeć wymianę indywidualnych starych kotłów na paliwa stałe na nowoczesne niskoemisyjne urządzenia. Dodatkowo korzystając ze wsparcia na termomodernizację zapewniamy sobie także niższe rachunki za ogrzewania na lata. Warto też pomyśleć o czystym powietrzu już na etapie budowy wymarzonego domu. Program umożliwia ubieganie się o wsparcie już na etapie posiadanej zgody na rozpoczęcie budowy.

Comments are closed.